Napisali o nas...

BIULETYN LEKARSKI Nr 5/2003
III Katedra Chirurgii Ogólnej ma już 50 lat
Rozmowa z doc. dr hab. Romanem M. HERMANEM
kierownikiem Kliniki Chirurgii Ogólnej i III Katedry Chirurgii CM UJ


Redakcja: Trzy katedry chirurgii w Krakowie, kilka klinik, a jedna uczelnia - Panie Docencie, zróbmy w tym obszarze odrobinę ładu, by nasz Czytelnik-Lekarz, który rozstał się z uczelnią, a nie wybrał chirurgii jako specjalizacji - zorientował się w tej strukturze. Która katedra czym się zajmuje? Dodajmy może nazwiska szefów, adresy klinik.
ROMAN HERMAN: W Krakowie funkcjonują aktualnie trzy Katedry Chirurgii Ogólnej Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego: najstarsza jest I Katedra Chirurgii Ogólnej (a w jej ramach Klinika Chirurgii Gastroenterologicznej), działająca od ponad 100 lat przy ul. Kopernika 40 (tzw. Biała Chirurgia - od koloru jej budynku), kierowana od 1975 roku przez prof. Tadeusza Popielę. Zajmuje się ona głównie chirurgią przewodu pokarmowego i koncentruje na leczeniu skojarzonym nowotworów przewodu pokarmowego.
Wyraźnie młodsza jest II Katedra Chirurgii Ogólnej, utworzona w 1947 roku z Oddziału Chirurgicznego Szpitala św. Łazarza, zlokalizowana w budynku przy ul. Kopernika 25 (tzw. Czerwona Chirurgia - także od koloru budynku), kierowana od 1998 roku przez prof. Danutę Karcz, w skład której wchodzą: Klinika Chirurgii Endoskopowej (kierownik prof. Danuta Karcz), Klinika Chirurgii Ogólnej (kierownik prof. Andrzej Wysocki) i Klinika Medycyny Ratunkowej i Urazów Wielonarządowych (kierownik dr hab. Leszek Brongiel). Jej działalność obejmuje tradycyjnie szeroki zakres zagadnień chirurgicznych, od chirurgii endoskopowej (w tym laparoskopowej), poprzez chirurgię naczyniową, na chirurgii urazowo-ortopedycznej kończąc.
Najmłodsza w tym gronie (bo ma zaledwie pięćdziesiąt lat) jest III Katedra Chirurgii Ogólnej (zwana potocznie Zieloną Chirurgią od koloru jej wnętrz). Funkcjonuje ona od początku swego istnienia w Miejskim Szpitalu Specjalistycznym im. G. Narutowicza w Krakowie przy ul. Prądnickiej 35-37. W 2000 roku władze Collegium Medicum powierzyły mi pełnienie obowiązków kierownika tej Katedry. W jej ramach działają dwie kliniki: Klinika Chirurgii Ogólnej (której kierownikiem jestem od 2000 roku) oraz Klinika Chirurgii Endokrynologicznej (prowadzona przez dr hab. Stanisława Cichonia). Klinika, którą kieruję, koncentruje się głównie na zagadnieniach chirurgii koloproktologicznej (jelita grubego i odbytu), a ostatnio także bariatrycznej (chirurgiczne leczenie otyłości). Z uwagi jednak na jej zadania lecznicze - funkcjonuje przecież jako Oddział Kliniczny w Szpitalu Miejskim - wykonujemy pełny zakres zabiegów z chirurgii ogólnej i onkologicznej (włącznie z chemioterapią). Klinika Chirurgii Endokrynologicznej zajmuje się zagadnieniami chirurgii tarczycy, przytarczyc i nadnerczy i należy do wiodących ośrodków tej specjalności w kraju.
Red.: 50-lecie III Katedry to jakaś szczególna data? Zważywszy na miłość Krakowa do jubileuszów trzycyfrowych...
R. HERMAN: W porównaniu do przeszło stu lat istnienia I Katedry Chirurgii nasz jubileusz jest rzeczywiście skromny, jak na krakowskie wymagania. No ale wiążemy nasze początki z 1934 rokiem, kiedy to wybudowano Szpital im. G. Narutowicza (jeden z najnowocześniejszych na owe czasy). Oddział Chirurgiczny istniał w nim od początku, prowadzony najpierw przez znakomitego chirurga prof. Jerzego Jasińskiego - ucznia Lericha, Rutkowskiego i Jurasza. W 1952 roku na jego bazie powstaje III Klinika Chirurgii, a od 1953 roku (po nominacji profesorskiej J. Jasińskiego) III Katedra Chirurgii Ogólnej. Jesteśmy zatem nieco starsi, niżby to z formalnej metryki wynikało.
Red.: Mimo owego najmłodszego wieku wśród katedr uchodzicie Państwo za matecznik dzisiejszej kadry chirurgicznej Małopolski. Jakie okoliczności, jacy ludzie sprawili, że tak się to ułożyło?
R. HERMAN: Rzeczywiście, wielu znakomitych chirurgów, w tym profesorów, docentów i ordynatorów, zdobywało swe szlify chirurgiczne w III Katedrze Chirurgii. Pracowali tu późniejsi profesorowie: Stanisław Bartkowski, Stefan Bąk, Lech Cybulski, Michał Juszczyński, Marian Kuś, Danuta Karcz, Tadeusz Niedźwiecki, Jan Oszacki, Mieczysław Politowski, Tadeusz Popiela, Gabriel Turowski, docenci: Andrzej Cencora, Jan Kowalczyk, Alfred Marek, Tadeusz Polaczek, a także ordynatorzy: Jerzy Bucki, Wojciech Chabinka, Romuald Drop, Tadeusz Guschlbauer, Włodzimierz Jastrzębski, Roman Kamieński, Maria Leńczyk, Zygmunt Marszałek, Andrzej Skórzyński, Edmund Szpak. Profesor Jasiński miał po prostu znakomite wyczucie kadrowe, przyjmował asystentów, którzy nie znajdowali miejsca w innych klinikach i wykształcił wielu znakomitych chirurgów. Jego wychowanek i następca prof. Mieczysław Politowski uczynił z III Katedry uznany ośrodek naukowo-leczniczy. Mój poprzednik na tym stanowisku prof. Marian Barczyński był uczniem prof. Józefa Bogusza - długoletniego kierownika I Katedry Chirurgii. Ja rozpoczynałem swoją pracę zawodową także w tym Szpitalu, by po 28 latach pracy w I Katedrze Chirurgii powrócić tu znów. Aktualnie w Klinice pracują także byli asystenci I, II i III Katedry Chirurgii.
Red.: Panie Docencie, historii 50-lecia Katedry poświęcimy więcej miejsca w następnym wydaniu "Biuletynu", dzisiaj natomiast chciałbym prosić o portret Kliniki całkiem współczesny, a więc zapytać o kadrę, liczbę łóżek, hospitalizacji, a także kształt organizacyjny kliniki i katedry.
R. HERMAN: Aktualnie III Katedra Chirurgii, wraz z Oddziałem Klinicznym Szpitala im. G. Narutowicza, zatrudnia 96 osób, w tym 34 lekarzy i 62 osoby personelu pomocniczego. Wśród nich 20 lekarzy to pracownicy naukowo-dydaktyczni (wykładowcy, asystenci), dalszych 7 lekarzy to pracownicy Szpitala, mamy ponadto 2 konsultantów (z zakresu onkologii), 3 rezydentów i 2 doktorantów. Z Katedrą związanych jest nadal dwóch profesorów, a to prof. Lech Cybulski (pracował jeszcze z prof. Jasińskim) oraz prof. Marian Barczyński (poprzedni kierownik tej Katedry).
Od 2000 roku dokonano nie tylko restrukturyzacji Katedry (powstały dwie kliniki - Chirurgii Ogólnej i Chirurgii Endokrynologicznej), ale także Oddziału Klinicznego, z którego wyodrębniono Pododdział Onkologii, Centrum Koloproktologii i Centrum Chirurgicznego Leczenia Otyłości. Pomimo znacznej redukcji łóżek (ze 100 do 76) nie uległa zmianie liczba hospitalizowanych (ok. 2700 chorych rocznie) i operowanych (ponad 2200 zabiegów rocznie - co daje jeden z najwyższych w regionie wskaźników operacyjności - ponad 80%). Do tego dochodzi blisko 20 000 porad ambulatoryjnych rocznie.
Zgodnie z wymogami Uczelni poza restrukturyzacją nastąpiła także wymiana (odmłodzenie) kadry naukowej, modernizacja bazy naukowo-dydaktycznej, intensyfikacja badań naukowych i działalności dydaktycznej Katedry. Pomimo tak znacznej liczby leczonych, specjalistycznego, a często unikalnego charakteru wykonywanych zabiegów, nie znaleźliśmy uznania ze strony Kasy Chorych czy Narodowego Funduszu Zdrowia. Dla tych decydentów (i dysponentów środków finansowych) jesteśmy tylko Oddziałem Chirurgicznym Szpitala Miejskiego i w związku z tym stawki za hospitalizację i leczenie chorych są dwu, trzy a nawet czterokrotnie niższe niż na innych klinikach w Krakowie. Ale to temat na oddzielną rozmowę.
Red.: Czegoś tu nie rozumiem Panie Docencie. Albo jesteście Kliniką wyższej uczelni medycznej i przysługuje Wam określony stopień referencyjności, albo???
R.HERMAN: Ja też tego nie rozumiem i nie akceptuję. Dla urzędników NFZ jesteśmy tylko oddziałem szpitala miejskiego. Choć formalnie spełniamy wszystkie kryteria jednostki specjalistycznej, klinicznej, poziom kontraktacji nie odbiega od szpitala powiatowego. Cierpią na tym - ze zrozumiałych względów - nie tylko pacjenci, ale i kształceni tu studenci.
Red.: Wróćmy do tej charakterystyki ogólnej, czym się Państwo zwłaszcza zajmujecie?
R. HERMAN: Poza pełnym zakresem zabiegów z chirurgii ogólnej, przewodu pokarmowego i onkologicznej wykonujemy specjalistyczne operacje koloproktologiczne (w tym zaawansowane operacje zwieraczy odbytu - wytwórcze i rekonstrukcyjne). Rozpoczęliśmy wykonywanie pierwszych w Krakowie zabiegów chirurgicznego leczenia otyłości. Klinika Chirurgii Endokrynologicznej wykonuje rocznie ponad 1000 operacji tarczycy i przytarczyc (w tym zabiegi ze śródoperacyjnym monitorowaniem poziomu parthormonu). Prowadzimy ożywioną działalność naukową. Realizujemy kilkanaście programów naukowych, krajowych i zagranicznych, publikujemy rocznie ok. 80 prac, uczestniczymy w licznych zjazdach krajowych i zagranicznych, współpracujemy z ośrodkami naukowymi w Stanach Zjednoczonych, Niemczech, Włoszech, Austrii.
Katedra stanowi także bazę dydaktyczną dla kilkuset studentów Wydziału Lekarskiego, Oddziału Stomatologii, Wydziału Ochrony Zdrowia, Szkoły Medycznej dla Obcokrajowców, a także studentów Wydziału Rehabilitacji AWF. Nasze pensum dydaktyczne obejmuje ponad 4300 godzin rocznie i jest największe spośród katedr chirurgicznych. Pomimo to, okresowo pojawiają się propozycje likwidacji Katedry, bowiem jej funkcjonowanie na bazie Szpitala Miejskiego - wobec ciągłych zmian dyrekcji i różnych poglądów organu założycielskiego Szpitala (Prezydent Miasta Krakowa) - nie daje ponoć gwarancji stabilności i trwałości wykonywania zadań naukowo-dydaktycznych. Ale to już należy do kompetencji Collegium Medicum i Dyrekcji Szpitala. Mam nadzieję, że nowy Dyrektor Szpitala (pierwsza kobieta na tym stanowisku od początków jego istnienia) wykaże wystarczającą determinację, upór i odwagę, aby nie tylko wyprowadzić Szpital z zapaści finansowej, ale także przywrócić mu należne miejsce na mapie Krakowa. Od początków swego istnienia Szpital im. G. Narutowicza był bowiem także bazą dydaktyczną dla studentów medycyny. Pracowało tu i nadal pracuje wielu pracowników naukowych Uczelni. Wobec wzrastającej liczby studentów i szczupłej bazy dydaktycznej dla nauczania przedmiotów klinicznych Szpital Narutowicza stanowi naturalne zaplecze funkcji dydaktycznych Uczelni.
Red.: Jaki jest stan techniczny tego "zaplecza"? Po Krakowie chodzą od czasu do czasu pogłoski o zamyśle likwidacji Szpitala im. Narutowicza. Nie bardzo sobie wyobrażam, by tzw. elektorat to "strawił", ale próby mogą mieć miejsce. Co pan na to?
R. HERMAN: Paradoksalnie, choć Szpital im. Narutowicza powstał przed 70 laty z inicjatywy ówczesnej Kasy Chorych, to dzisiejsze Kasy Chorych (a ściślej Narodowy Fundusz Zdrowia) mogą poprzez swoją politykę doprowadzić do jego upadku. Jak bowiem tłumaczyć selektywne "oddłużanie" jednych podmiotów, przy redukcji wielkości i wartości świadczeń finansowych dla innych? Jak tłumaczyć wspomniane powyżej dysproporcje w finansowaniu tych samych świadczeń zdrowotnych w zależności od autorytarnych decyzji Dyrekcji Funduszu, czy politycznej dyspozycyjności jej urzędników?
W ciągu ostatnich 3 lat olbrzymim wysiłkiem wyremontowano częściowo i przebudowano Oddział Kliniczny III Katedry. Postępują prace remontowo modernizacyjne Szpitala. Powstał nowoczesny, złożony z 3 sal Blok Operacyjny, sala wybudzeniowa, część dydaktyczno-administracyjna, przebudowano niektóre sale chorych. W wyremontowanych pomieszczeniach znalazły miejsce: Centrum Koloproktologii i Pododdziału Onkologii. Zakupiono nowoczesną aparaturę diagnostyczną i leczniczą, uruchomiono nowe kierunki działalności leczniczej. Wszystko to bez minimalnego bodaj zaangażowania finansowego NFZ i niewielką tylko pomocą Uczelni. Beneficjentami tych zmian są przede wszystkim chorzy leczeni w Klinice i studenci w niej kształceni. Doszliśmy jednak do kresu możliwości, dalsze ograniczenia środków finansowych, redukcje kontraktów i brak finansowania nowych procedur mogą doprowadzić rzeczywiście do upadku Katedry i Szpitala.
Red.: Jeśli już jesteśmy przy pogłoskach. W środowisku lekarskim Krakowa krążą legendy o konfliktach między katedrami chirurgii. Jakby je pan skomentował?
R. HERMAN: Mówienie o konfliktach to na pewno przesada, ale różnice poglądów poszczególnych Katedr są tak stare, jak historia krakowskiej chirurgii. U ich podłoża leżały różne poglądy lecznicze, różne szkoły chirurgiczne, różne osobowości i temperamenty lekarskie, a często także różne poglądy polityczne kierowników katedr. Nie sądzę jednak, by dziś można było mówić o rzeczywistych konfliktach. Każda z Katedr stara się realizować własny program naukowy i jakoś egzystować w tej ciężkiej sytuacji finansowej. Jednym idzie to łatwiej, drudzy ledwo wiążą koniec z końcem. I nie zależy to tylko od umiejętności chirurgicznych czy organizacyjnych kierownika. Wydaje mi się, że w Krakowie jest nadal miejsce dla trzech katedr chirurgicznych, w innych ośrodkach akademickich też jest ich po kilka. Każda z nich winna profilować swoją działalność tak, by się one wzajemnie uzupełniały, a nie z sobą konkurowały. Ale w konkurencji też nie widzę niczego złego, o ile odbywa się ona na zdrowych zasadach, choć jak Pan wie, o to w tym środowisku niełatwo.
Red.: Czy usytuowanie Kliniki z dala od serca Szpitala Uniwersyteckiego-mam na myśli węzeł Kopernika/Śniadeckich - nie jest przypadkiem powodem tych spekulacji dotyczących racji jej bytu?
R. HERMAN: Nie tylko nasza Katedra funkcjonuje poza tym centrum. Katedry: toksykologii, chirurgii szczękowo-twarzowej, kardiochirurgii, ortopedii, medycyny wsi - wszystkie te jednostki działają poza Szpitalem Uniwersyteckim przy ul. Kopernika. Niesie to za sobą pewne niedogodności zarówno dla nas jak i dla Uczelni, ale bądźmy realistami, kubaturowo nie ma tu już warunków rozbudowy bazy leczniczej czy dydaktycznej. Naturalnie, swoiste "lobby z ul. Kopernika" w Collegium Medicum istnieje, ale posądzać je o jednorodny niechętny stosunek do katedr, klinik czy instytutów działających "na zewnątrz" byłoby pozbawione sensu.
Red.: Odejdźmy od realiów uniwersyteckich. Jak Pan widzi przyszłość chirurgii na tle zapaści finansowej systemu ochrony zdrowia w Polsce? Nasz dystans do Europy będzie rósł, czy się skracał? R. HERMAN: Patrząc na to, co dzieje się w tym Kraju, jestem pesymistą. System ochrony zdrowia jest fragmentem ustroju państwa. Przy postępującej redukcji nakładów na ochronę zdrowia, na szkolnictwo, na badania naukowe; przy politycznych, a nie merytorycznych uwarunkowaniach procesów decyzyjnych, czeka nas dalsze obniżanie poziomu leczenia, nauczania, że o badaniach naukowych nie wspomnę. I nie zmieni tego stanu fakt, że ten czy inny ośrodek przez znajomości, układy czy polityczne decyzje uzyska środki na zakup unikalnej aparatury, czy wykreuje - poprzez medialną manipulację - swoją "wielkość". System ochrony zdrowia, a także uczelnie nie są wolne od innych, nękających nas schorzeń: korupcji, nepotyzmu, oszustwa. Odczuwają to bardzo młodzi ludzie stojący na progu uczelni, czy też podejmujący po studiach pracę lekarza, asystenta. Odczuwają to i odczują jeszcze mocniej pacjenci. I nie można tych zjawisk składać jedynie na karb trudnej sytuacji finansowej kraju. Jeżeli środowiska intelektualne kraju, w tym także lekarze nie podejmą natychmiastowych działań sanacyjno-profilaktycznych, zostaniemy intelektualnym "pariasem Europy". Red.: I tak z "jubileuszowej" rozmowy zrodziła się serio refleksja dotycząca sytuacji ekonomicznej systemu ochrony zdrowia i kondycji moralnej stanu lekarskiego. Panie Docencie, składam w imieniu redakcji serdeczne gratulacje całej kadrze Katedry i jej Klinik, myślę że jednak jubileusze należy obchodzić w bardziej świątecznej atmosferze.
Czytelnikom natomiast sygnalizuję, iż w następnym wydaniu "BL" splendoru obchodom 50-lecia dodadzą - mam nadzieję - tuzy krakowskiej chirurgii. Dziękuję za rozmowę.

Dr hab. med. Roman Maria HERMAN - specjalista chirurg, ur. w 1949 roku w Rzeszowie. Ukończył z wyróżnieniem Akademię Medyczną w Krakowie w 1973 roku. Od 1973 roku związany z tą uczelnią, początkowo w oddziale chirurgii gastroenterologicznej, a następnie w I Katedrze Chirurgii Collegium Medicum UJ. W 1982 roku doktorat, w 1992 habilitacja - AM w Krakowie. W latach 1980-2000 asystent i adiunkt w I Katedrze Chirurgii. Od 2000 roku kierownik Kliniki Chirurgii Ogólnej III Katedry Chirurgii CM UJ w Krakowie i p.o. kierownika III Katedry Chirurgii CM UJ. Wykładowca Szkoły Medycznej dla Obcokrajowców. Wypromował 2 doktorów, kierownika specjalizacji 10 lekarzy. Autor ponad 100 publikacji naukowych oraz 180 prac prezentowanych na zjazdach krajowych i zagranicznych. Członek zarządu European Socjety of Neurogastroenterology and Motility, ekspert Polskiego Klubu Koloproktologii. Zainteresowania naukowe: chirurgia koloproktologiczna, gastrologiczna, onkologiczna, bariatryczna, motoryka przewodu pokarmowego, nowoczesne techniki i technologie w medycynie.

Untitled

Biała Sobota Laryngologia


Konkurs ofert na udzielanie świadczeń zdrowotnych w Pracowni Patomorfologicznej

Sprawozdanie
Z Akcji
Biała Sobota

Pierwszy noworodek
w roku 2014


Oddanie
Oddziału
Chorób Wewnętrznych


Akredytacja dla Szpitala


Ćwiczebna ewakuacja